Sri Lanka – kraj curry

Jeśli miałabym opisać kuchnię Sri Lanki i ograniczyć się do trzech słów, powiedziałabym, że jest prosta, sycąca i ostra. Sri Lanka to istny raj dla tych, którzy lubią (bardzo) ostre potrawy, lubują się w próbowaniu wielu dań jednocześnie oraz dla tych, którzy po prostu uwielbiają jeść. Tu możecie być pewni, że zamawiając jakiekolwiek danie, dostaniecie setki miseczek i garnuszków, wypełnionych po brzegi sycącymi i aromatycznymi dodatkami. Zaserwowane potrawy zaś będą jednymi z najostrzejszych, jakie kiedykolwiek jedliście. Żeby nie było, że nie ostrzegałam.

 

Curry_Sri_Lanka2Najbardziej popularnym daniem na Sri Lance jest curry. Najczęściej wegańskie, rzadziej spotykane z kurczakiem, wołowiną bądź baraniną, rybami lub owocami morza. Trudno wybrać to najlepsze, ale bez wątpienia warto spróbować wersji ze słodkimi ziemniakami, soczewicą, czosnkiem czy burakami. To jednak tylko kilka warzyw, z których można zrobić curry. Na Sri Lance nie ma bowiem warzywa (a nawet owocu), z którego curry się nie serwuje. Każdy znajdzie wersję dla siebie. Curry jest bardzo łatwe w przygotowaniu, a do tego niezwykle sycące. Jeśli jesteście ciekawi jak smakuje, tu znajdziecie przepis na jedno z moich ulubionych curry z soczewicy.

Curry_Sri_Lanka3

To, co sprawia, że curry jest tak aromatyczne to oczywiście przyprawy: curry, chili, cynamon, kurkuma, kumin, kolendra, imbir, czosnek czy kurkuma, hojnie dodawane do wszystkich potraw.

Curry_Sri_Lanka4

Akompaniują mu również warzywa, owoce, chutney’e oraz sambol. Najbardziej popularny jest sambol kokosowy (Pol Sambola), czyli pasta z wiórków kokosowych wymieszana z chili, suszoną rybą, czerwoną cebulą i sokiem z limonki oraz Gotukola Sambol, zielony sambol z wąkroty azjatyckiej. Nie pytajcie, jak daleko posunęłam się w śledztwie dotyczącym tego składnika 🙂 Spotkany na Sri Lance Libańczyk powiedział mi, że dla niego sambol jest niczym lankijski tabbouleh. Bez wątpienia miał w tym sporo racji.

Najczęściej curry jest serwowane z ryżem, rotti, hoppersami lub papadam. Roti (pisanie również przez tx2) to małe pieczone placuszki, przygotowywane z mąki i wody, mające swój rodowód w kuchni indyjskiej. Hoppers (poniżej, na zdjęciu po prawej) to rodzaj naleśnika z dodatkiem wody ryżowej i mleka kokosowego, smażonego na dużym ogniu, który wywija się podczas przygotowania i przyjmuje formę „miseczki”. Papadam (poniżej, środkowe zdjęcie) natomiast to chrupki naleśnik, najczęściej smażony na głębokim tłuszczu, a przed podaniem łamany na mniejsze części.

Curry_Sri_Lanka5

Mieszkańcy Sri Lanki jedzą palcami, nakładając curry bądź inne dodatki na kawałki rotti czy papadam. Jedzą w ten sposób, ponieważ uważają, że tylko w ten sposób poczują smak potrawy, którą jedzą. Niech Was nie zdziwi zatem kran stojący w knajpach, przydrożnych budkach czy restauracyjnych salach, gdzie przed posiłkiem należy umyć ręce (ale tego chyba nie trzeba nikomu mówić 🙂 ). Obcokrajowcy zawsze dostają sztućce.

Bardzo popularnym daniem na Sri Lance, serwowanym na kolacje jest kottu. Jest to poszatkowane rotti, smażone z warzywami oraz innymi dodatkami, takimi jak jajka czy mięso. Co tu dużo mówić, kottu jest serwowane zazwyczaj w godzinach wieczornych i powstaje najczęściej z resztek placków rotti i warzyw, które zostały z całego dnia. Pycha.

Curry_Sri_Lanka6

Sri Lanka to istny raj dla wegetarian i wegan. Stragany aż uginają się pod ilością i różnorodnością warzyw i owoców. Dynia wężowa, gorzkie melony, okra, feronia (wood apple), kwiaty bananowca i rzecz jasna kokosy sprzedawane są niemalże na każdym rogu. Stragany aż uginają się od ilości warzyw, a od ich różnorodności można dostać niemalże oczopląsu.

Curry_Sri_Lanka8

Ta różnorodność i dobrodziejstwo natury mają swoje odzwierciedlenie w budkach ze świeżymi sokami, robionymi ze wszystkich dostępnych w sezonie owoców. Polecam spróbować wszystkie możliwe – są po prostu pyszne! Od wyboru, do koloru: arbuz, ananas, mango czy feronia. Jednak najchętniej sprzedawanym przez miejscowych napojem jest…Coca-Cola. Alkohol jest napojem raczej rzadko spotykanym z bardzo prostego powodu. Lokalsi po prostu niespecjalnie często po niego sięgają. Najpopularniejszym alkoholem jest arak oraz lokalne piwo Lion. Alkohol jest sprzedawany w okratowanych sklepach, w których dostaniecie trunki od wyboru do koloru. Ceny alkoholu nie należą do najtańszych. Butelka białego wina kosztowała około 120 złotych. Jak Sri Lanka, to oczywiście herbata. Ale to już całkowicie osoba historia, którą możecie przeczytać tu.

Curry_Sri_Lanka9Nie martwcie się, Coca-Cola, chociaż bardzo chętnie pita przez turystów nie zdominowała lokalnych przysmaków. Świetną alternatywą są kokosy, które kupicie bez problemu na każdym kroku. Są tanie (ok. 100 rupii), zdrowe, świeże i sprzedawana dosłownie wszędzie. To idealny napój na panujące na Sri Lance upały.

kokos (5)Curry_Sri_Lanka10

Nad Oceanem można skorzystać z ogromnej różnorodności ryb i owoców morza, serwowanych w postaci zupy, curry, w wersji grillowanej, smażonej czy pieczonej.

owoce_morza owoce_morza2 owoce_morza3 owoce_morza5 owoce_morza8 owoce_morza11

Makrele, tuńczyk, kraby, krewetki, kalmary. A wszystko świeże, tanie i serwowane w gigantycznych porcjach.
Curry_Sri_Lanka12
Ryby (5)

Prawdopodobieństwo natrafienia na nieświeże ryby jest praktycznie zerowe. Rybacy codziennie skoro świt wypływają na połów. Coraz rzadziej można obserwować tradycyjną formę połowu. Jeśli chcecie zobaczyć rybaków na palach w wodzie i zrobić im zdjęcie, to zdradzę Wam sekret. Możecie to zrobić w Weligamie, uroczej nadmorskiej miejscowości. To idealne miejsce również na surfing, zwłaszcza dla początkujących fanów tego sportu.

Łowienie_ryb3
Curry_Sri_Lanka13
Street-food na Sri Lance przypomina ten, który możecie znaleźć na ulicach Indii. Jednym z najpopularniejszych przekąsek są nadziewane rotti.  Wsiadając do pociągu, możecie być pewni, że co 5 minut pojawi się ktoś sprzedający wodę i wszelkiego rodzaju przekąski. Często curry w liściach bananowca czy krewetki w cieście. Krewetki, ciasto i 40 stopni Celsjusza, czyż to nie najwspanialsze połączenie, jakie można sobie wymarzyć? Skusiłam się tylko raz na coś w stylu samosów nadzianych bliżej nieokreśloną masą warzywną. Pyszne.

Curry_Sri_Lanka14

Charakterystycznymi deserami, które można spotkać na Sri Lance są: watalappan (kardamonowy budyń), pudding jaggery, kavum czy kokis, czyli małe smażone ciasteczka (zdjęcie poniżej).  Wszystkie są warte spróbowania, jednak nie będą raczej stanowiły dla nas większego zaskoczenia.

kokis

Moim zdaniem w Azji warto postawić na świeże egzotyczne owoce. Na Sri Lance na pewno warto spróbować mangostan, papaję, czerwone banany, rambutan, gujawę, ananasy (tak wiem, żadna to nowość, ale w smaku naprawdę różniący się od tego dostępnego w naszych sklepach) oraz owoce chlebowca (jackfruit).

Curry_Sri_Lanka15

Kuchnia Sri Lanki łączy w sobie kuchnię Południowych Indii z tym, co dostępne na wyspie. Wyspiarska kuchnia tak już ma, korzysta z dobroci lokalnych produktów, tworząc nowe wariacje znanych dań. Trzy grosze do tej kuchni dołożyli również Holendrzy, Portugalczycy i Brytyjczycy, kolonizując ten zielony kraj. To właśnie kolonizatorzy zaczęli uprawiać tu herbatę czy produkować wyroby z kokosa, jak również przywieźli tu białe pieczywo. Nie jest to fakt mocno zaskakujący, dla przykładu bagietki przywędrowały do Wietnamu z Francji, dając początek bahn mi. Najbardziej typowym chlebem na Sri Lance jest  Theti Paan, pieczony z dodatkiem oleju kokosowego. Możecie go kupić w każdej piekarni czy w każdym sklepie, straganie na Sri Lance. Wygląda jak biały tostowy chleb, dostępny w każdym naszym supermarkecie. Gdy pierwszy raz zaserwowano mi w hotelu śniadanie i podano tostowy chleb pomyślałam, że jest on specjalnie kupowany dla turystów. Jakie było jednak moje zdziwienie, gdy pewnego dnia o 4 rano (na Sri Lance jest już wówczas dość jasno) obudziły mnie dźwięki przygrywanej „Dla Elizy” Beethovena w wersji jak z rozkładanej kartki okolicznościowej z bateryjką. Okazało się, że ten dźwięk towarzyszy dostawcom chleba, mleka i innych produktów, które są rozwożone z samego rana do domu. Tą ciekawostką kończę moją kuchenny relację ze Sri Lanki, bo ja bym mogła tak w nieskończoność 🙂

Miłego!

I do jutra 🙂

PS Nie wierzcie tym, którzy twierdzą, że to nudna kuchnia, a wszystko smakuje tu identycznie. To, co tu spotkacie to feeria (dość ostrych) smaków.

PSS Gdy jesz, zostaw coś na talerzu. Jeśli nic nie zostawisz, na pewno pojawi się ktoś z obsługi i dołoży Ci kolejną porcję, bo będzie myślał, że nadal jesteś głodny i nadal chcesz jeść.

Dodaj komentarz