Żółta zupa

Nie ma nic lepszego niż zupa. Pomidorówka babci z ręcznie robionym makaronem, rosół mamy, krem z dyni, cebulowa mojej siostry. Mogłabym wymieniać tak w nieskończoność. U mnie w domu obiad zawsze zaczynało się od zupy. Dziś trochę ta tradycja odchodzi do lamusa, a szkoda. Zupę można wyczarować właściwie ze wszystkiego, dodać mnóstwo warzyw i nieograniczoną ilość dodatków. Powtórzę raz jeszcze: nie ma nic lepszego niż zupa.

Dziś przygotowałam żółtą zupę z Państwa Silnych Jeźdźców, czyli Mjanmy, zwanej też Birmą. Taką nadałam jej roboczą nazwę – „żółta zupa”. Wolę ją niż nazwę birmańską (a raczej mjanmeńską) – ohno kwautskwe. Bardzo często jest serwowana w Mjanmie jako śniadanie. Ja wolę ją ugotować na obiad lub kolację i serwować z różnymi dodatkami: czerwoną cebulką, pietruszką, dymką, papryczką chili, plasterkami cytryny, prażonymi orzeszkami lub jajkiem. Opcja ze wszystkim na raz też jest niezła, zwłaszcza dla takich łakomczuchów jak ja. Jej kremowa konsystencja na długo zapada w pamięć. Wystarczy, że raz spróbujecie i zapewniam, że ta przepyszna żółta zupa rozgości się na  Waszych stołach już na stałe.

 

zupa1Czas przygotowania: 20 minut
Czas gotowania: 40 minut
Porcje: 4

Do przygotowania zupy będą potrzebne:
– 200 g makaronu ryżowego
– 1 pierś z kurczaka (można pominąć ten składnik)
– 1 łyżka sosu rybnego
– 1/2 dużej cebuli (lub 1 mała)
– 3 ząbki czosnku
– 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
– 1/2 łyżeczki kurkumy
– 1/2 czerwonej papryczki chili
– 200 ml mleczka kokosowego
– 2 łyżki oleju sezamowego (inne rodzaje też wchodzą w grę)
– 1.5 litra bulionu (ja użyłam bulionu z tego przepisu)
– 3 łyżeczki mąki z ciecierzycy
– 150 ml zimnej wody

Opcjonalne dodatki do zupy do wyboru:
jajka ugotowane na twardo (polecam), czerwona cebula pokrojona w cieniutkie piórka, plasterki cytryny, papryczka chili, kolendra, pietruszka, tajska bazylia

Przygotowanie krok po kroku:

  1. Gotujemy makaron ryżowy zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Odstawiamy do ostygnięcia. Możemy podawać makaron albo zimny (i zalewać gorącą zupą) albo ciepły. Jeśli chcemy by był ciepły, przed podaniem zupy zalewamy go wrzącą wodą. 4
  2. Kurczaka kroimy na 1-2 cm kostkę. Zalewamy sosem rybnym i odstawiamy na bok.
  3. Blendujemy razem startą cebulę, czosnek, imbir i pokrojoną w kosteczkę papryczkę chili. Do powstałej pasty dodajemy 3 łyżki bulionu lub mleka kokosowego.
  4. W garnku rozgrzewamy olej. Smażymy pastę przez 2-3 minuty, nieustannie mieszając. Dodajemy kurczaka i również smażymy przez 2-3 minuty, ciągle mieszając, żeby kurczak się nie przypalił.
  5. Dodajemy połowę bulionu i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy jeszcze 15 minut, aż kurczak będzie miękki.
  6. Drugą połowę bulionu podgrzewamy i doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie w szklance mieszamy mąkę z ciecierzycy z zimną wodą. Dodajemy do gotującego się bulionu i mieszamy, tak aby nie powstały grudki. Gdy bulion zgęstnieje, przelewamy go przez sitko do garnka z kurczakiem. Dzięki użyciu sitka pozbędziemy się niepotrzebnych grudek.
  7. Gdy zupa zacznie się gotować, dodajemy mleczko kokosowe.
  8. Jeśli zupa będzie dla Was za mało słona, dodajemy sól albo łyżkę sosu rybnego.
  9. Serwujemy z makaronem ryżowym i naszymi ulubionymi dodatkami. Moje to: jajka na twardo, cytryna, chili i tajska bazylia

Smacznego!
I do jutra 🙂

Przepis pochodzi z książki „Curry” Vivek Singh. Kupiłam ją w w TK MAXX. Rozglądajcie się tam za książkami. Czasami można znaleźć naprawdę niezłe perełki w supercenie. Nie, nie jest to post sponsorowany. Pewnie niebawem pojawi się jej recenzja, bo niemalże każdy wypróbowany z niej przepis to istny strzał w 10.

zupa4zupa2

Dodaj komentarz