Chyba też udzielił mi się burgerowy wegaszał. Nie ma chyba warzywa, z którego nie zrobiłam burgera. Powstały takie, które zjadał tylko kosz na śmieci, takie, które powtarzam przynajmniej co tydzień oraz takie, na które przepisem dzielę się z połową świata i okolic. Wegeburgery z batatem i bobem są tak pyszne, że należą właśnie do tej trzeciej kategorii. Co mogło wyjść z połączenia mięsistych batatów i rozpływającego się w ustach bobu? Mięciutkie burgery, o lekko słodkim posmaku batatów i bobu, ostrości chili i naprawdę fenomenalnej teksturze szpinaku. Magia w czystej postaci, to znaczy w burgerowej postaci.